N,N-Dietylo-m-toluamid (DEET) od dziesięcioleci pozostaje niekwestionowanym liderem w profilaktyce chorób przenoszonych przez wektory. Opracowany w 1946 roku na potrzeby armii USA, stał się globalnym fundamentem ochrony przed komarami, kleszczami i meszkami. Najnowsze badania neurobiologiczne i behawioralne sugerują jednak, że ta forma profilaktyki może mieć w sobie pewne niedoskonałości.
Przełomowe badanie: komary potrafią „polubić” DEET
W czasopiśmie Journal of Experimental Biology (2026) zespół naukowców pod kierownictwem Claudio Lazzariego (Université de Tours) opublikował przełomową pracę: „Associative learning switches DEET valence from aversive to appetitive in Aedes aegypti”. Wynika z niej jednoznacznie, że komary potrafią uczyć się mechanizmem klasycznego warunkowania pawłowowskiego, co całkowicie odwraca ich wrodzoną awersję do DEET.

Do tej pory przyjmowano teorię, że owady reagują na repelenty w sposób stały i uwarunkowany genetycznie – bodziec chemiczny wywołuje niezmienną reakcję ucieczkową (awersyjną).
Zespół Lazzariego postanowił jednak zbadać plastyczność behawioralną komarów z gatunku Aedes aegypti (głównego wektora wirusów żółtej febry, dengi, Zika i chikungunyi). W tym celu naukowcy zidentyfikowali i opisali u samic komarów specyficzną reakcję behawioralną nazwaną BAR (ang. Biting Attempt Response) – czyli gwałtowną, ukierunkowaną próbę nakłucia w celu pobrania pokarmu.
Podczas eksperymentu komary poddano warunkowaniu:
- przez 20 sekund oferowano im dostęp do ciepłej krwi (bodziec bezwarunkowy);
- przez ostatnie 10 sekund tej procedury w klatce rozpylano zapach DEET (bodziec warunkowy);
- sesję powtórzono zaledwie trzykrotnie.
Wyniki okazały się alarmujące. Po ekspozycji na sam zapach DEET, ponad 60% przeszkolonych komarów wykazało gwałtowną reakcję BAR – owady niemal „oszalały” na punktu zapachu, który normalnie zmusza je do ucieczki. W testach wyboru, gdzie owady miały do dyspozycji dwie dłonie (jedną czystą, drugą pokrytą DEET), osobniki z grupy badawczej intencjonalnie wybierały i próbowały kąsać dłoń zabezpieczoną repelentem. Podobny efekt uzyskano, gdy DEET parowano z roztworem cukru jako nagrodą.
Z punktu widzenia praktyki lekarskiej kluczowe jest zrozumienie, w jakich warunkach dochodzi do tego zjawiska w świecie rzeczywistym. Claudio Lazzari zwraca uwagę na niebezpieczny scenariusz związany z naturalnym spadkiem stężenia repelentu w czasie. Po aplikacji preparatu na skórę, wraz z upływem godzin, jego stężenie ulega systematycznemu obniżeniu. W pewnym momencie osiąga ono poziom krytyczny – jest zbyt niskie, aby skutecznie odstraszyć owada (znajduje się poniżej progu awersji), ale wciąż na tyle wysokie, że komar potrafi je wyczuć (powyżej progu detekcji). Jeżeli właśnie w tym swoistym oknie czasowym komar zdoła ukąsić człowieka i pożywić się jego krwią, w jego układzie nerwowym błyskawicznie powstaje silne skojarzenie zapachu DEET z nagrodą. W konsekwencji przy każdym kolejnym kontakcie z tą substancją owad nie tylko nie podejmie ucieczki, ale wręcz będzie przez nią aktywnie przyciągany.
Warto pamiętać, że stężenia DEET powyżej 50% nie wydłużają już istotnie czasu ochrony. Zjawisko ulatniania się i zmywania preparatu (np. pod wpływem potu w klimacie tropikalnym) stale generuje strefy podprogowe, w których owady mogą przechodzić przyspieszony proces uczenia się.
Konsensus kliniczny, czyli repelenty i szczepienia to wciąż fundament postępowania
Mimo że powyższe odkrycie rzuca cień na absolutną niezawodność DEET, eksperci stanowczo podkreślają, że DEET wciąż pozostaje najskuteczniejszym i fundamentalnym środkiem ochrony indywidualnej. Informacja o zdolnościach adaptacyjnych komarów nie może prowadzić do rezygnacji z jego stosowania, lecz do wdrożenia większej rygorystyczności w jego aplikacji.
W gabinecie lekarza medycyny podróży, lekarza rodzinnego czy internisty pacjent musi otrzymać jasny przekaz, że ochrona przed chorobami wektorowymi opiera się na łączeniu profilaktyki swoistej (szczepienia) i nieswoistej (repelenty).
Piśmiennictwo:
- Lazzari, C. R., De Luca, D., Nally, A., Dufour, C. and Vinauger, C. (2026). Associative learning switches DEET valence from aversive to appetitive in Aedes aegypti. J. Exp. Biol. 229, jeb251935. doi:10.1242/jeb.251935
- The Company of Biologists. DEET insect repellent at risk: mosquitoes can learn it means dinner [Internet]. News release; 2026 May 28 [cyt. 2026 Apr 3]. Dostępne na: https://www.eurekalert.org/news-releases/1085770